To tylko z pozoru kolejna z błyskotliwych części serii .hack. Tak naprawdę Gift jest ich parodią, w dodatku wydaną przez tego samego producenta, co części poprzednie. Samo malowanie postaci i świata, w którym rozgrywa się akcja narzuca nam myśl, że to seria prześmiewcza. Dużo więcej jest bowiem cukierkowych barw (choć nie aż do przesady), a sami bohaterowie namalowani są w sposób co najmniej kanciasty. Fabuła nie jest wybitna. Uczestnicy gry ścigają się do gorących źródeł, tak tylko dla rozrywki w międzyczasie rozwiązując zagadkę tajemniczych morderstw innych graczy.
Seria ta jest „i do tańca, i do różańca” – i do pośmiania się, i do obejrzenia niezłego kryminału. Jeśli tylko nie przeszkadza Wam taka kreska, to zachęcam do oglądania.